Będzie też o jedzeniu …

Dostałam dziś takie pytanie “a dalczego na cegielkowym blogu nie ma jedzonka?” 🙂 no to o jedzonku też będzie 🙂
Pytanie to zadała mi autorka baaardzo smacznego bloga, którego znajdziecie po następującym adresem
http://konwaliewkuchni.blogspot.com/ – autorka proszona o niezłoszczenie się za umieszczanie adresu, ale od razu mogę powiedzieć, że rozpropaguję go, bo blog jest suuuuper :DDDD

ale wracając do jedzonka…
zakochałam się tutaj absolutnie w tajskiej kuchni, jest lekka i pełna smaków 🙂 z tej miłości do spożywania postanowiłam spróbować coś ugotować własnoręcznie, zaopatrzyłam się w książkę z serii Food Lovers – Kuchnia tajska, pyszne i proste przepisy na każdy dzień 🙂 na pierwszy rzut poszła Zupa dyniowa z kurczakiem, prosta do przygotowania i pyyyyszna 🙂

2 piersi kurczaka
2 łyżki sosu sojowego
1 mała dynia
ok. 2 cm kawałek świeżego imbiru (szczerze ja użyłam takiego w proszku, bo traf chciał, że w pobliskich sklepach, choć zawsze jest, nie było świeżego)
1 cebula
2 łyżki suszonych grzybków mun
ok. 500 ml bulionu warzywnego
1 czerwone chili
400 ml mleczka kokosowego
sól, świeżo mielony pieprz
2-3 pomidory
bazylia świeża

Kurczaka kroimy w paseczki i marynujemy w sosie sojowym.
Dynie myjemy, wykrawamy tą część z nasionami, obieramy i kroimy w kostkę/kawałki. Cebulę obieramy i kroimy na kawałki, podobnie jak imbir.
Grzyby mun zalewamy gorącą wodą, jak nasiąkną odlewamy wodę, a grzyby szatkujemy.

Wkładamy dynię, cebulę oraz imbir do garnka, zalewamy bulionem i gotujemy około 20 minut pod przykryciem. Do garnka wkładamy również papryczkę chili przekrojoną wzdłuż. Papryczkę wyciągamy po tych 20 minutach, wyciągamy również połowę warzyw. Resztę miksujemy blenderem, dodajemy pokrojone grzyby mun i mleczko kokosowe. Doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy jeszcze około 2-3 minut, następnie wkładamy z powrotem wyjęte warzywa.
Pomidory pokroić w kawałki. Dodać o zupy razem z kurczakiem. Ponownie zagotować i gotować przez około 7 minut na małym ogniu.
Doprawić do smaku. Podawać ze świeżymi listkami bazylii.


Jeżeli będziecie kiedyś próbować to mam nadzieję, że będzie Wam smakowała tak jak nam 🙂

Share: