RybimOkiem.me -
Afryka
    Botswana
    Etiopia
    Namibia
    Seszele
    Tanzania
    Zimbabwe
Ameryki
    USA
    Kalifornia
Azja
    Hong Kong
    Indie
    Indonezja
    Japonia
    Kambodża
    Korea Południowa
    Malezja
    Myanmar (Birma)
    Nepal
    Singapur
    Sri Lanka
    Tajlandia
    Wietnam
Bliski Wschód i Dubaj
    Emiraty
    Jordania
    Oman
    Dubaj Rybim Okiem
    Architektura
    Desert off road
    Dubai - pytania i odpowiedzi - małe faq
    pogoda w Dubaju
    restauracje w Dubaju
    z emirackiej prasy
    życie w Dubaju
    życie w Dubaju - koszty
    życie w Dubaju - święta na obczyźnie
Europa
    Austria
    Islandia
    Polska
    Wyspa Man (Isle of Man)
Inne
    całkiem z innej beczki
    fretki
    jedzenie
    kosmetycznie
    myśli nie zawsze optymistyczne
    zwierzęta domowe
Kontakt i parę słów o mnie
RybimOkiem.me -
  • Afryka
    • Botswana
    • Etiopia
    • Namibia
    • Seszele
    • Tanzania
    • Zimbabwe
  • Ameryki
    • USA
      • Kalifornia
  • Azja
    • Hong Kong
    • Indie
    • Indonezja
    • Japonia
    • Kambodża
    • Korea Południowa
    • Malezja
    • Myanmar (Birma)
    • Nepal
    • Singapur
    • Sri Lanka
    • Tajlandia
    • Wietnam
  • Bliski Wschód i Dubaj
    • Emiraty
    • Jordania
    • Oman
    • Dubaj Rybim Okiem
      • Architektura
      • Desert off road
      • Dubai – pytania i odpowiedzi – małe faq
      • pogoda w Dubaju
      • restauracje w Dubaju
      • z emirackiej prasy
      • życie w Dubaju
      • życie w Dubaju – koszty
      • życie w Dubaju – święta na obczyźnie
  • Europa
    • Austria
    • Islandia
    • Polska
    • Wyspa Man (Isle of Man)
  • Inne
    • całkiem z innej beczki
    • fretki
    • jedzenie
    • kosmetycznie
    • myśli nie zawsze optymistyczne
    • zwierzęta domowe
  • Kontakt i parę słów o mnie
Browsing Category
Archive
Desert off road•Dubaj Rybim Okiem•życie w Dubaju

Sobotni off road

October 1, 2011 by admin 2 Comments

Wstaliśmy dziś o jakieś absolutnie chorej porze, bo o 6 rano! Jak dla nas to środek nocy, bo jesteśmy śpiochami, a do tego, do gustu raczej pasuje nam życie sowie niż “poranno ptasze” 🙂 Ale postanowiliśmy wypróbować nasz zestaw do piaskownicy, więc zabraliśmy green team do najbliższej nam znanej. Padło na okolice Fossil Rock. Piaskownica ma tam bardzo ładny pomarańczowy piasek i podobno od czasu do czasu można znaleźć w niej skamielinę jakiegoś morskiego żyjątka, które żyło tu przed milionami lat, jak jeszcze było tu morze 🙂

Początkowo zabawa była super, a w zasadzie, co ja gadam, do końca była super zabawa. Wspinanie się na jedną wydmę za drugą, potem trochę w dół i znowu do góry… extra!!!
Przed samym fossil rock niestety ‘Indianka’ zakopała się w piasku. Najpierw próbowaliśmy wykopać ją łopatami i wyjechać, ale niestety zakopywała się coraz bardziej. Najgorsze, że zakopała się w niefortunnym miejscu gdzie piasek był na prawdę sypki, a do tego w niecce. Postanowiliśmy użyć ‘Randżiego’ do wyciągnięcia jej, ale niestety nie dość, że o połowę lżejszy od niej, to też ciut słabszy… bardzo chciał nam pomóc, ale skończyło się to tym, że spalił sobie skrzynię biegów… I ot klops, niby dwa autka, ale jedno zakopane w piachu, a drugie ‘nieprzytomne’… co tu zrobić…
Nasza trójka, na środku niczego, z ograniczonym zapasem wody… Niby widać jakieś zabudowania na horyzoncie, ale upał i tylko “trach trach trach w zgrzyta zębach piach, słońce opala brzuchy, wiatr tarmosi nasze ciuchy…” hmmm pozostało nam śpiewnie tej piosenki i czekanie na ratunek… albo brnięcie przez piach do wspomnianych zabudowań.
Nagle patrzę a tu autko jedzie! Pawel pobiegł na górkę wołać o pomoc. Jak to mówią głupi ma szczęście 🙂 Okazało się, że było to auto z grupy szkoleniowej tutejszego urzędu komunikacji. Próbowali nam pomóc, ale też się prawie zakopali obok Indianki, na szczęście udało im się wyjechać i pojechali po bardziej doświadczonego kolegę – trenera i egzaminatora jazdy po pustyni zarazem.
Muszę powiedzieć, że gość zna się na swojej robocie! Od razu było widać, że profesjonalista. Wyciągnął Indiankę z piachu i powiedział, że odholuje nam Randżiego do drogi. Tak też zrobił.
Pożegnaliśmy się na szosie, wzięliśmy namiary na przyszłość jakby był jakiś problem – ale szczerze mam nadzieję, że następnym razem spotkamy się na pikniku a nie przy zepsutym aucie 🙂 Bardzo mili tubylcy 🙂
Nasza przygoda zakończyła się szczęśliwie… my dostaliśmy do domu, a Randżi został na lawecie zawieziony do warsztatu i od jutra panowie mechanicy będą go naprawiać.

Na pewno nie była to nasza ostatnia wyprawa na pustynie i myślę, że nasz zestaw do piaskownicy jeszcze nie raz udowodni nam, że do tego właśnie został stworzony 😀

DSC_0001

DSC_0008

DSC_0013

DSC_0020
DSC_0007 (2)
DSC_0008 (2)
DSC_0009 (2)
DSC_0012 (2)
DSC_0014 (2)
DSC_0021 (2)
DSC_0020 (2)

DSC_0018 (2)

Share:
Reading time: 2 min

O mnie

Cześć, mam na imię Wanda. Na moim blogu możecie poczytać o Dubaju, w którym mieszkam, oraz o różnych miejscach, które odwiedziłam :) Kocham podróże i góry, bardzo... kocham też małe futrzaki, które mieszkają ze mną, a mianowicie fretki!

Instagram

instagram – vanda_does_pilates

Recent Posts

  • Jakby co to żyję ;)
  • 2021 puff i już 2022
  • Kilka słów o Islandii
  • Seszele czyli raj na Ziemi – wstęp
  • Wyspa Sir Bani Yas w Emiracie Abu Dhabi

Archives

  • April 2022
  • January 2022
  • October 2021
  • September 2021
  • June 2021
  • March 2021
  • February 2021
  • June 2020
  • April 2020
  • December 2019
  • November 2019
  • October 2019
  • August 2019
  • July 2019
  • June 2019
  • May 2019
  • April 2019
  • December 2018
  • November 2018
  • October 2018
  • May 2018
  • March 2018
  • January 2018
  • December 2017
  • November 2017
  • September 2017
  • August 2017
  • July 2017
  • June 2017
  • May 2017
  • April 2017
  • March 2017
  • February 2017
  • January 2017
  • December 2016
  • November 2016
  • October 2016
  • September 2016
  • August 2016
  • July 2016
  • June 2016
  • May 2016
  • March 2016
  • February 2016
  • January 2016
  • December 2015
  • November 2015
  • October 2015
  • September 2015
  • August 2015
  • July 2015
  • June 2015
  • May 2015
  • April 2015
  • March 2015
  • February 2015
  • January 2015
  • December 2014
  • November 2014
  • October 2014
  • September 2014
  • August 2014
  • July 2014
  • June 2014
  • May 2014
  • April 2014
  • March 2014
  • February 2014
  • January 2014
  • December 2013
  • November 2013
  • October 2013
  • September 2013
  • August 2013
  • July 2013
  • June 2013
  • May 2013
  • April 2013
  • March 2013
  • February 2013
  • January 2013
  • December 2012
  • November 2012
  • October 2012
  • September 2012
  • August 2012
  • July 2012
  • May 2012
  • April 2012
  • February 2012
  • January 2012
  • December 2011
  • November 2011
  • October 2011
  • September 2011
  • August 2011
  • July 2011
  • June 2011
  • April 2011
  • March 2011
This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

© 2017 copyright PREMIUMCODING // All rights reserved
Designed by Premiumcoding
W celu zapewnienia maksymalnej wygody uzytkowników przy korzystaniu z witryny ta strona stosuje pliki cookies. Szczególy w naszej Polityce prywatnosci. Kliknij "Zgadzam sie" Szczególy