iFly Dubai

Bardzo bym chciała skoczyć na spadochronie kiedyś. To takie moje marzenie, jeszcze nie spełnione, ale mam nadzieję kiedyś się uda, chociaż nie powiem boje się 🙂 Najlepiej byłoby to zrobić tutaj w Dubaju, bo SkyDive Dubai ma swoją bazę nad palmą Jumeirah więc widoki w czasie spadania bezcenne 🙂 Chyba, że nic nie zobaczę, bo będę miała zaciśnięte ze strachu oczy. Marzy mi się pełny kurs spadochroniarski aby poczuć kiedyś to swobodne spadanie samemu! Zobaczymy czy się odważę. Z drugiej strony jak złapię bakcyla to co? Będę chciała skakać a potem może base jump mi się zamarzy… hmm trudna sprawa.

W zawiązku z powyższymi rozważaniami i pragnieniami wybraliśmy się na małą wycieczkę na drugi koniec miasta do Mirdif City Center, gdzie znajduje się iFly. Jakieś 40 minut autostradą 311 o nazwie Emirates Road i zajeżdżamy na miejsce. Kolejne wielkie centrum handlowe z przylepioną częścią rozrywkową, w której znajdują się też tunele wiatrowe i przygoda ze skydivem, oszukana bo we wnętrzu, ale zawsze 🙂 Najpierw trzeba tylko podpisać papierek, że zwalnia się organizatorów ze wszelkiej odpowiedzialności za jakiekolwiek obrażenia, które mogą powstać w trakcie korzystania z atrakcji, jak również że nie będzie się ich pozywać o odszkodowania w wypadku kalectwa lub śmierci. Hmmm nie bardzo zachęcające, ale cóż człowiek podpisuje i zgadza się na warunki, bo w końcu wrażenie latania jest bezcenne. 

Następnie małe szkolenie na temat tego jak ma być ustawione ciało w trakcie lotu i kilka sygnałów jakie będzie nam pokazywał instruktor podczas pobytu w tunelu. Potem mała przebierka w kombinezon, zatyczki do uszu, gogle, kask i tak przygotowani wkraczamy do tunelu. Zatyczki do uszu zamykają nas w świecie ciszy, ale faktycznie bez nich mogłyby te uszy potem boleć, pęd powietrza jest ogromny. Zatyka dech w piersiach. Na szczęście nie spanikowałam, bo to często mi się zdarza jak nie mogę złapać tchu 🙂 Nawet na dużym wietrze mam ten problem hihi. Pęd powietrza jest taki, że ryjki śmiesznie się wykrzywiają, a do tego zaczynasz się czuć jak pies z wystawioną głową z jadącego samochodu kiedy jego ślina i jęzor wywiewane są na zewnątrz z paszczy 🙂 Gdybyśmy mieli takie jęzory jak psy, pewnie te jęzory ‘wiatr’ też by wywiał. Utrzymanie pozycji i kierunku w jakim chcielibyśmy się przemieszczać nie jest proste. Na pewno po jakimś czasie przychodzi to łatwo, ale to jak ze wszystkim praktyka czyni mistrza. Za pierwszym razem nawet trzymanie pozycji jest trudne, bo człowiek jest taki rozhahany tym lataniem.

Pierwsze wejście do tunelu to nauka utrzymywania pozycji na wietrze, drugie to latanie. Wiatr winduje Cie do góry, a instruktor spycha w dół, czujesz zupełny free fall – trochę przerażające, ale również ekstatyczne uczucie 🙂 Adrenalina podskoczyła tak, że do końca dnia nie czułam się słabo, a przed zastanawiałam się czy nie przełożyć tego na inny dzień ze względu na samopoczucie. Lot trwa około 2 minut razem, chciałoby się powiedzieć tylko, ale jest ubaw po pachy! Na pewno zrobię to jeszcze raz!



iFlu Dubai to symulator skoku spadochronowego. Tunel wiatrowy o wysokości około 10 metrów. Wiatr ‘produkowany’ jest przez dwa wiatraki o mocy 400 koni mechanicznych co daje nam 800 koni na tunel 🙂 Może dąć ten wiatr z prędkością około 200 km/h!


Na otwarcie iFly przybył nawet szejk Mo i też próbował latania 🙂


Share: