koszty życia w Dubaju – część 2 (żywność/emerytura)

Jeżeli chodzi o kupowanie żywności to mamy wiele możliwości.
Na rynku są dwa międzynarodowe supermarkety – Carrefour i Geant, są sklepy brytyjskiej marki Waitrose, oraz inne sieci Lulu, Panda, Union Co-op, Choithram, Spinneys i inne. 
Ja robię z wygody zakupy zazwyczaj w Spinneys, Carrefour i Choithram – bo te mi są najbardziej po drodze.

Oprócz tego świeże ryby i owoce morza można kupić w super cenach na Fish Market, tyle że trzeba tam pojechać wcześnie rano, tak gdzieś między 7 a 8. Wybór jest ogromy i ceny są super. Natomiast owoce i warzywa, dobre i w dobrych cenach można kupić na Fruit and Vegetable Market. Można tam znaleźć dużo pysznych lokalnych warzyw i owoców – lokalnych czyli wyhodowanych np w Omanie. Ceny są tam również bardzo przystępne.

Produkty mleczne, jak np. jogurty, importowane z Europy mają chore ceny, za jogurt Onkena taki około 0,5 litrowy życzą sobie coś koło 20 dhs. Ale są też całkiem fajne lokalne.

Dzisiejszy kurs dirhama do złotego to 1 dirham = 0,85 złotego.

Zostawiłam wczorajszy rachunek za zakupy coby mieć małą ściągę 🙂

Zakupy z Carrefoura:
– truskawki z Egiptu – opakowanie – 250 g               6,95
– jabłka Royal Gala z Nowej Zelandii – 1kg               9,50
– bakłażany (nie pamietam skąd) – 1 kg                 10,00
– kawa Maxwell Gold – 100 g                                   17,00
– pomidory na gałązce – Tunezja – 1kg                   12,50
– mleko kokosowe w puszce 400 ml                         4,15
– chilly (przyprawa) 200 g                                            6,50
– mleko Al Marai 1 litr (świeże)                                   5,50
– ser żółty Hajdu 350 g                                               14,50
– twaróg 200 g (President)                                          9,50

Pieczywo kosztuje podobnie jak w Polsce.


Emerytura – nie ma tutaj czegoś takiego jak ZUS czy jakiekolwiek inne zabezpieczenie emerytalne! Odkładasz sobie na przyszłość tak jak lubisz i najbardziej Ci pasuje. Trzeba o tym pamiętać, bo po iluś tam latach może się okazać, że nie ma nic.
Share: