Rodzinne strony też potrafią mile zaskoczyć :) Winnica w Zachodniopomorskim

Bardzo rzadko piszę o Polsce. Szczerze pewnie dlatego, że nie często tam bywam. Ale to o czym dzisiaj napiszę jest na pewno warte wspomnienia!

Na jeden z weekendów zaplanowaliśmy z przyjaciółmi wypad za miasto. Miała nas jechać siódemka, w końcu pojechało trzech muszkieterów :) A pojechaliśmy do położonych niedaleko od Szczecina Baniewic do winnicy Turnau.

IMG_3964

IMG_3916

Przyjechaliśmy tam bez zapowiedzi, po prostu zjawiliśmy się w sobotnie południe i zaskoczyło nas zupełnie to jak zostaliśmy przyjęci! Kiedy zaparkowaliśmy auto na parkingu, zaraz pojawił się Pan Tomasz (jak się okazało jeden z właścicieli) i zapytał czy chcielibyśmy zobaczyć winnicę i przetwórnię. Ochoczo odpowiedzieliśmy, że tak! Zabrał nas najpierw do winnicy, oprowadził i odpowiedział na wszystkie nasze pytania. Jak się okazało Pan Tomasz był pomysłodawcą całego zamieszania. Na moje pytanie ‘czy winnica przyszła mu na myśl z powodu zamiłowania do dobrego wina’ zaśmiał się i stwierdził, że może faktycznie to trochę jak w chińskim powiedzeniu ‘wykop studnię zanim będziesz spragniony’ :) A oprócz tego stwierdził, że lubi wyzwania i czemu nie spróbować. I tak powstała winnica. Początki to 2009 rok. Wtedy zaczęły się nasadzenia oraz remont dziewiętnastowiecznego budynku, w którym znajduje się przetwórnia.

IMG_3961

IMG_3959

IMG_3957

Zawsze wydawało mi się, że za zimno w zachodniopomorskim na winnice, a tu proszę jest i ma się dobrze. Ma na pewno tu ogromne znaczenie usytuowanie, gdzie nie notuje się przymrozków na ‘zimną Zośkę’,  a które mogą być bardzo groźne dla winorośli.

IMG_3903

Pan Tomasz opowiedział nam o uprawie, o chorobach i szkodnikach, które potrafią nękać winne krzaczki oraz o szpakach, które usilnie chcą zjeść wszystkie owocki. Zjawiliśmy się tam już po winobraniu, ale udało nam się jeszcze spróbować trochę winogron z pozostałości na krzakach. Pospacerowaliśmy obżerając się i wróciliśmy do budynku przetwórni.

IMG_3895

IMG_3905

Sam budynek jest pięknie odrestaurowany, mieści w sobie biura, sklep, przetwórnię oraz małą salę koncertową, w której od czasu do czasu można usłyszeć i zobaczyć Grzegorza Turnaua. Tutaj Pan Tomasz opowiadał dalej o tym jak się tworzy wino, czym się różni produkcja białego i czerwonego wina oraz jak długo musi ono leżakować. No i przeszliśmy do najsmaczniejszej części wycieczki, czyli degustacji! Wina zaskoczyły mnie absolutnie! Od razu mówię nie jestem bardzo ‘winowa’, wolę dobre piwo lub burbon. Po czerwonym winie boli mnie głowa, a białe musi być wyjątkowe abym sięgnęła po nie raz jeszcze! Te wina zaskoczyły mnie, co prawda ceny niestety mają dość wysokie.

IMG_3934

IMG_3940

IMG_3938

IMG_3941

Nie mogłam spróbować wszystkich, gdyż padło na mnie i to ja byłam kierowcom :) Ale spróbowałam kilku. Jako, że w winnicy znaleźliśmy winogrona odmiany rondo, które bardzo nam smakowały chcieliśmy spróbować wina z nich zrobionego. Czerwone wytrawne – myślę, że zwolennikom czerwonych win smakować będzie, mi bardziej przypadły do gustu nie przetworzone owoce 😉 Kolejne, którego mieliśmy okazję skosztować to różowe półwytrawne, super smaczne. Myślę, że można się go napić do obiadu równie dobrze jak do deseru, czy o tak bez niczego. Pachnące porzeczką i malinami :) Białe półwytrawne, pachnące cytrusami i gruszką, bardzo smaczne i nie za słodkie. Zwolennicy słodkich win też znajdą coś dla siebie w ofercie, jedno z nich było słodkie i orzeźwiające zarazem, pięknie pachnące czarną porzeczkom i cytrusami :)

IMG_3910

Tak jak już wcześniej napisałam wina nie są tanie. Ceny zaczynają się od 55 zł za butelkę, ale na jakąś ważniejszą okazję myślę, że warto zakupić :)

Jak dowiedzieliśmy się już na miejscu, gdybyśmy zadzwonili wcześniej (nawet tego samego dnia rano) i zapowiedzieli się to moglibyśmy mieć pełną degustację z małym poczęstunkiem składającym się między innymi z organicznych serów z jednego z pod szczecińskich gospodarstw. Taka degustacja kosztuje 40 zł od osoby i można ją zamówić dla grupy nawet dwu osobowej.

IMG_3894

IMG_3920

Winnica nazywa się Turnau gdyż trzech z czterech właścicieli nosi to nazwisko. Jednym z Turałów jest muzyk którego  na pewno kojarzcie chociażby z takich utworów jak ‘Między ciszą a ciszą’ czy ‘Bracka’. Jeżeli chcielibyście kupić wino lub poczytać więcej to wystarczy ich wygooglować :)

IMG_3887

IMG_3893

IMG_3891

 

IMG_3889

 

A jeżeli chcielibyście tam pojechać to Baniewice leżą około 50 km na południe od Szczecina. Łatwo tam dojechać trasą S3. Bierzemy zjazd na Krajnik Dolny i jedziemy w jego kierunku, mijamy Banie i zaraz za nimi znajdziemy na swojej trasie małą miejscowość Baniewice. W samej wioseczce są już drogowskazy na winnice.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


*