Ponad 8000 Buddów w jaskini Pindaya – część 3

Rano zerwaliśmy się z łóżek i popędziliśmy na lotnisko aby złapać lot do Heho. Lokalne linie lotnicze Air KBZ są bardzo przyzwoite. Miłe panie na pokładzie podały nam posiłek i napoje. Małe śmigłowe atr-y w dobrym stanie, przynajmniej na moje oko 🙂

Shot with DxO ONE

W Heho wylądowaliśmy około 10.00. Jest to niewielkie miasteczko z około 40 tyś mieszkańców. Lotnisko niewielkie i nie zautomatyzowane, ale odprawa poszła bardzo sprawnie.

Trafiliśmy w typowo rolnicze rejony Mjanmy. Ziemia czerwona jak w Arizonie 🙂 Drogi wąziutkie, nawet osobówki się na nich nie miną.

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Akurat na polach wzdłuż drogi trwały żniwa. Nie wiedziałam ani jednego kombajnu czy ciągnika. Na niektórych polach widziałam młockarnie spalinowe, ale na większości cała praca wykonywana była ręcznie!

Shot with DxO ONE

Po lunchu w lokalnej knajpce, gdzie jadłam najlepszą na świecie sałatkę z awokado, pojechaliśmy do Pindaya. Znajduje się tam jaskinia z figurkami Buddy. Jest ich ponad 8000! Pierwsze figury pochodzą z XVIII wieku.

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Lokalna legenda mówi o księżniczkach, które spacerowały po dżungli i zgubiły się w niej. Szukając schronienia znalazły jaskinię, niestety w tejże był ogromny pająk. Nikczemne zwierzę uwięziło siedem księżniczek. Wołały bidulki o pomoc nie mając wielkiej nadziei na ratunek. Na szczęście, jak to w legendach bywa, w okolicy polował piękny książę 🙂 Usłyszał on wołania i popędził na ratunek. Zabił pająka strzałem z łuku i uwolnił przerażone kobietki. Jak to w legendach bywa najmłodsza i najpiękniejsza z nich została żoną księcia. Jednak legendy na całym świecie są beznadziejne pod tym względem 😉

A tak lokalni przedstawili dzielnego księcia i pająka – koszmarek!

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Poniżej tekowe Buddy, wsadzone w szklaną gablotę aby wilgoć jaskini im nie zaszkodziła. Każdy mógł ufundować figurę do pewnego momentu. Obecnie już nie można, gdyż nie ma gdzie stawiać nowych.

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Odwiedziliśmy też lokalny targ. Jest coś w takich miejscach co mnie przyciąga. Lubię patrzeć na życie zwykłych ludzi.

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

To brązowe w worku na środku zdjęcia poniżej to mrówki. Taki przysmak chyba 🙂

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Shot with DxO ONE

Napiszę jeszcze o hotelu w którym się zatrzymaliśmy, bo jest warty polecenia! Aquarius Inn w Nyaung Shwe to bardzo dobre miejsce aby zatrzymać się w czasie wypadów na jezioro Inle. Obsługa przemiła i mówiąca całkiem dobrze po angielsku. Jest to rodzinny interes, jak zresztą większość firm w Mjanmie. Bardzo schludne pokoje z łazienkami i klimatyzacją – polecam serdecznie. Ich strona internetowa to www.aquariusinninlelake.com. Nie mam niestety zdjęcia :/ Małe niedopatrzenie.

14.02

Share: