Humbaki i orki w zatoce Monterey

Wstaliśmy chwilę po 5 aby dojechać do Monterey na czas. Tak jak pisałam w poprzednim poście wybraliśmy Monterey Bay Whale Watch Center – cena za cztero godzinny rejs to 51$ od osoby (41$ dzieci między 3 a 12 rokiem i 15$ za dzieci do 3 roku życia). W lecie i jesienią najczęściem można zobaczyć humbaki (długopłetwiec oceaniczny) i płetwale błękitne.

Wyprawa była bardzo dobrze zorganizowana. Przy zakupie biletów można kupić cukierki imbirowe lub tabletki na chorobę lokomocyjną. Lepiej się zaopatrzyć i wziąć niż potem cierpieć, bo buja dość mocno na tej łódce.

Widzieliśmy całkiem sporo różnych morkich zwierzaków 🙂 W tym najważniejsze humbaki i orki! A w zasadzie rodzinę orek! Podobno nie było to typowe, załoga była podniecona, że tam są 🙂

Orki to w zasadzie nie wieloryby, należą do rodziny delfinowatych. Żyją od 50 do 90 lat! Niesamowite jest to jak te wielkie ssaki, które mogą ważyć nawet do 9 ton, poruszają się z wdziękiem.

Drugim z wielkich zwierzaków, które zobaczyliśmy były humbaki czyli długopłetcwe oceaniczne 🙂 Piękne zierzęta! Dorosły osobnik jest wielkości autobusu i może ważyć około 45 ton! Pani biolog morski, która była na pokładzie powiedziała, że te które widzieliśmy spały 🙂

Niesamowity widok, jak zanużają się pod wodę i machają ogonami. Spełniło się kolejne marzenie mojego dzieciństwa, zobaczyć humbaki na żywo 🙂

Nie byłam jedyną osobą na pokładzie, której marzenie się spełniło 🙂 Obok mnie siedziała pani, która uroniła nawet kilka łez z tego powodu. Po tym jak stwierdziła, że może już umrzeć, bo spełniła największe marzenie swojego życia, towarzyszący jej mężczyzna ukląkł na jedno kolano wyciągnął pierścionek i się oświadczył 🙂 Myślę, że to był bardzo szczęśliwy dzień dla nich obojga – powiedziała tak 🙂 Dodam, że mieli grubo po 60tce 🙂

Inne morskie ziwrzaki, które mieliśmy okazję zobaczyć to uchatki kalifornijskie, uchatki grzywiaste, wydry morskie – cudowne, śnieszne, bardzo lubiace zabawę zwierzaki. Oprócz tego delfiny szare oraz żadko spotykane Mola Mola (Samogłów). Widzieliśmy też piękne, wielkie, pomarańczowe meduzy i całą masę ptaków. 

Zespół MBWW był bardzo profesjonalny i chętnie dzielił sie wiedzą! Po rejsie pojechaliśmy na lunch do Hula’s Island Grill w Monterey (622 Lighthouse Ave), knajpka w stylu hawajskim ze smacznym jedzeniem i dobrymi drinkami.

Do San Francisco wróciliśmy dość późno, gdyż wybraliśmy się na poszukiwania butów wysokogórskich. Zakochałam się absolutnie w sklepach Rei i Sports Basement – szkoda, że u nas takich nie ma. Butów nie znaleźliśmy, ale kilka innych rzeczy tak 🙂

Kolacja w Saucy Asian (3801 17th street, Castro District) w tęczowej dzielnicy Castro. Jedzenie pyszne! Ceny przystępne! Polecam! A tęczowa dzielnica jest super. Kolorowa, tętniaca życiem 🙂

Orki
Humbaki
Delfiny
Share: